piątek, 29 maja 2026

Bo Ocean był mu za szeroki czyli dziś mija 15 lat od tamtej chwili ale ja ciągle pamiętam...

 Gdy słyszymy jak na przykład moja rodzinka wyraz "Tillmann" to od razu na myśl przychodzi Ewa Tylman z jaką mylić można sprawę.  Ale to nie o laskę jaka zaufała niewłaściwemu dupkowi mi chodzi ale o niemieckiego DJ-a jakim był Tillmann Uhrmacher. Pamiętam o dniu dzisiejszym jaki nie był nigdy dla mnie taki jak każdy inny dzień no i choć od tamtego 30 maja 2011 roku mija róne 15 lat ja nigdy nie zapomnę... Daty 8 czerwca 2011 roku dopiero podano do wiadomości publicznej i dla Fanów,że zmarł ten Tillmann Uhrmacher.

Jego przyczynę śmierci nigdy oficjalnie nie podano ale martwego znalazła go siostra. Lubię Tillmanna Uhmachera za to,że nie miał on żony i dzieci i żył podobnym stylem życia do mnie. Mieszkał prawdopodobnie sam ale znalazła go martwego jego siostra jaka miała swoją rodzinę i on był wujkiem. Mój brat to normlanie się cieszył przy mojej pierwszej próbie jaka to była 15 czerwca 2011 roku,że będzie miał mnie z głowy ale powiem Wam jedno-pewnie gdyby nie śmierć Tillmanna Uhrmachera to pewnie nie dokonałabym swojej pierwszej próby 15 czerwca 2011 roku...

Długo zbierałam się emocjonalnie aby tę notę napisać co teraz ją piszę. Może sam Tillmann żył przysłowiowo w biegu czyli "On the run" i to go zgubiło chociaż w swych dziełach często nie przedstawiał samego siebie tylko np jakieś modelki jak tu w swym teledysku oficjalnie więc może to go zgubiło:


Do dziś jestem w szoku jak i pamiętam,że gdy był pogrzeb tego DJ-a to chowano go dopiero 3 tygodnie po jego śmierci a ja byłam już po pierwszej swojej próbie jakiej nikomu nie polecam nic z takich rzeczy. Scena Techno nie była już tym samym bez Tillmanna. To ja już mniej żałowałam innych DJ-i jacy poumierali wcześniej czy później. Pozatym większośc DJ-i ma swoje rodziny typu żona czy dzieci np Tomcraft jaki też zmarł i był łysy w 2024 roku i to wtedy nie żałowałam go aż tak bardzo jak tego Tillmanna. Dziś mija róne 15 lat od czasu śmierci i stwierdzenia zgonu Tillmanna Uhmmachera!!!

Gdyby moja pierwsza "próba" z 15 czerwca 2011 roku się powiodła to być może i ja byłabym dziś opłąkiwana przez swoich Fanów bo już te 15 lat temu byłam rozpoznawalna i pisałam swoje blogi. Widzę,że nie tylko w mojej rodzinie mój brat jest żonaty i ułożył sobie życie-u Tillmanna to jego siostra ma męża i dzieci przez co żegnany był jako "syn, brat, szwagier, wujek" i do dziś pewnie jego rodzina nie zapominała o tym wydarzeniu ale powinni dac znać Fanom na co dokładnie zmarł bo krążą złe plotki,że jak każdy DJ musiał ćpać co nie jest moim zdaniem tylko zasłyszaną opinią przez co bywa to krzywdzące.

Taki miał nekrolog:


Domniemam,że musiał się na coś leczyć i przez to nie chodząc do tych rypanych lekarzy odszedł w ciszy 4 ścian swojego mieszkania. Możliwe jest wszystko-gdybać sobie mogę ale prawdę znają już tylko jego najbliższa rodzina. Chociaż porzez te 15 lat wydarzyło się u mnie bardzo wiele i jestem już nie po jednej a po czterech "próbach" należy pamiętać,że żyje się tylko raz i nie jest to gra w jakiej ma się po 10 żyć czy człowiek nie jest kotem. Spoczywaj w spokoju-Tillmannie, gdziekolwiek jesteś...